Bezsenni
Właśnie czytam, niezła, choć czasem zbyt “przerażająca” (może złe słowo, może lepiej: zbyt okrutna.
Jestem w połowie drogi, dopiero ponaję Bezsennych, ale juz widziałem co robili. Trzeba przyznać że Masterton potrafi wymyślec coś czego będziemy się baćl, choć w tej książce bardziej bazuje na przerażaniu czytelnika okrucieństwem niż na straszeniu
Wpis dodany przez Wordpress Manager